Ewa Bożena Kopacz – ur. w 1956 r.; lekarz (specjalizacje: pediatria, medycyna rodzinna, nr PWZ: 7736706); do 2001 r. szefowa ZOZ-u w Szydłowcu; należała do Unii Wolności, w 2001 wstępuje w szeregi Platformy Obywatelskiej; obecnie Minister Zdrowia w rządzie Donalda Tuska


 
Marek Józef Twardowski – ur. w 1950 r.; lekarz (specjalizacje: choroby wewnętrzne, medycyna rodzinna, nr PWZ: 1193402); do 1998 r. kierownik przychodni w Nowej Soli, później dyrektor NZOZ-u „Familia” w Nowej Soli. Twardowski był współzałożycielem (później głównym negocjatorem), powstałego w 2003 r., Porozumienia Zielonogórskiego. Przed wyborami parlamentarnymi w 2007 r. PZ podpisało „Porozumienie Wyborcze Pomiędzy Platformą Obywatelską a Porozumieniem Zielonogórskim”. Porozumienie podpisali: w imieniu PO: Donald Tusk (przewodniczący) i Ewa Kopacz (przewodnicząca Sejmowej Komisji Zdrowia), a w imieniu PZ: Marek Twardowski (sekretarz, Główny Negocjator) i Bożena Janicka (sekretarz ds. finansowych). Po wygranych przez PO wyborach Twardowski został Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Zdrowia, kierowanym przez Ewę Kopacz.

 
***
Minister Kopacz i p.Twardowski w ostatnim czasie wielokrotnie mówili w telewizorni, że nie będą zamawiać szczepionki na „świńską grypę”, bo nie przeszła 4 fazy badań klinicznych. Poza tym, ministerstwo nie chciało brać na siebie odpowiedzialności za ewentualne działania niepożądane tych szczepionek. Poza tym p.Kopacz, przepełniona troską o Polaków, obawiała się odległych skutków szczepień. Urzędnicy z MZ mogą o tym nie wiedzieć, ale jeszcze raz informuję: IV faza badań klinicznych obejmuje preparaty już zarejestrowane i obecne w sprzedaży. Nowe preparaty rejestruje się i dopuszcza do obrotu rynkowego po III fazie badań klinicznych. Ocena odległych skutków działania leków jest możliwa w... odległym czasie :-) Trzymając się logiki Kopacz i Twardowskiego Polska byłaby sto lat za murzynami, a po nowoczesne leki jeździlibyśmy za granicę.

 
***

 
W 2008 r. Twardowski szumnie zapowiadał wprowadzenie nowoczesnych wzorów recept lekarskich. Recepty miały być z bajerami uniemożliwiającymi ich sfałszowanie – podobnymi do tych, jakie znajdują się na banknotach. Nowe recepty miały obowiązywać najpóźniej w październiku 2008 r. Drukowaniem miała się zająć Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych. Okazało się, że PWPW nic o tym nie wie. Od jesieni 2008 do dziś – cisza.

 
***

 
We wrześniu tego roku MZ przedstawiło projekt nowego Rozporządzenia ws. Recept Lekarskich. Ogólnie jest to większy gniot od obowiązującego, a ponadto w projekcie znalazł się słynny §34:
„ Apteka lub punkt apteczny realizuje za pełną odpłatnością recepty: (…)
2) nie spełniające wymogów formalnych określonych w § 2-4, z zastrzeżeniem §16”.
Przeciwko takiemu zapisowi najgłośniej zaprotestował Stanisław Piechula, prezes Śląskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej. Właściwie od zaraz zaczęło się sekowanie Piechuli przez MZ. Początkiem był anonim opublikowany na stronach MZ:
„Retoryka wypowiedzi Pana Stanisława Piechuli pozostawia wiele do życzenia zarówno pod względem formy, jak i zawartych w niej treści. Pan Piechula bezpodstawnie zarzuca złą wolę Ministrowi. Tymczasem to jego działania, mające charakter manipulacji, prowadzą do łamania powszechnie przyjętych zasad w relacjach pomiędzy administracją rządową a Samorządem Aptekarskim.”

 
W innym miejscu, ale już sam Twardowski pisał:
„W związku z doniesieniami odnośnie organizowania protestów przez Pana Stanisława Piechulę (…) dotyczących (…) projektu MZ w sprawie recept lekarskich,bardzo proszę o podjęcie odpowiednich działań dyscyplinujących Prezesa Piechulę.”

 
  Twardowski wkurzył się z jeszcze innego powodu. Otóż chodzi o kandydata do Rady Konsultacyjnej przy Agencji Oceny Technologii Medycznych. Jedno miejsce w tej radzie ma kandydat rekomendowany przez Naczelną Izbę Aptekarską. Nietrudno się domyślić, że NIA rekomenduje Piechulę. Rekomenduje uparcie :-) Twardowski odpisał NIA:  
„wyrażam stanowczy protest przeciwko działalności Samorządu Aptekarskiego w zakresie uporczywego przedstawiania tej kandydatury do Rady Konsultacyjnej, pomimo sygnałów ze strony Ministerstwa o braku jej akceptacji. Uprzejmie informujemy, iż w opinii Ministra Zdrowia kandydatura Pana Piechuli nie daje gwarancji należytego wykonywania zadań Rady Konsultacyjnej, szczególnie patrząc przez pryzmat jego nieracjonalnej i powodującej chaos działalności.”
Trzeba przyznać, że Twardowski jest równie uparty, co NIA :-) Jednak rybka polega na tym, że zgodnie z prawem, jeżeli kandydat NIA spełnia wymogi stawiane przez ustawę (co nie podlega wątpliwości, a MZ w żaden sposób nie jest w stanie temu zaprzeczyć), to MZ powinno (w ramach obowiązków) kandydaturę zaakceptować.

 
***

 
Jeszcze raz nieśmiertelny problem listy leków refundowanych. Przypomnę, że ustawa obliguje Ministra Zdrowia i jego przydupasów do wydawania rozporządzenia dotyczącego leków refundowanych co 3 miesiące. Za rządów PO rozporządzenia wychodziły: styczeń 2008 (praktycznie w całości przygotowane przez rząd PiS), lipiec 2008, marzec 2009. Jak widać przez rok i 10 miesięcy, fachowcy w Ministerstwie Zdrowia, mianowani przez Tuska, przygotowali 2 (słownie:dwie!) autorskie listy. Mniejsza o te nowoczesne leki, które miały znaleźć się w nowych rozporządzeniach. Nigdy nie wiadomo jakie będą ich „odległe skutki stosowania” :-) Obecnie, przez opieszałość ekipy Tuska, budżet NFZ-u traci duuże pieniądze (podpowiem, że chodzi np. o limity na montelukast). Podobno nowe listy mają wejść 1 grudnia. A oto, co Twardowski mówił w lutym 2008:
„owszem, łamiemy ustawę, bo tego nie da się zrobić. Zapytany o to, czy Ministerstwo nie ogłasza nowych list przez zaniedbanie odpowiada: „Nie, nie jest to zaniedbanie. Jest to zaniedbanie poprzednich ekip, które nie zrobiły dla nas takiej możliwości, żebyśmy przyszli i wykonywali tylko to, co w danym momencie powinno być wydane.”
 
 
Zatem – zdrowia życzę. By żyło się lepiej. Wszystkim.
 
PS. Myślę, że c.d.n. .